Medytacja, cóż to jest?

13.08.2025

Wiele książek, publikacji, kursów, szkoleń, poświęcone zostało temu tematowi, a jednak bardzo często spotykam osoby, które proszą mnie o naukę medytacji. Temat stary jak świat, opisywany i zalecany we wszystkich świętych księgach, nie obcy naszej kulturze, stał się obecnie modny i prestiżowy. Pomimo, iż został gruntownie zbadany przez współczesne instytucje medyczne, przez wielu traktowany jest mistycznie. Wieloletnie badania prowadzone na osobach praktykujących medytacje, potwierdziły fizjologiczne oddziaływanie tego procesu, na układy w organizmie człowieka, jego mózg i organy.

Mimo badań, doświadczeń i wyników potwierdzających wszechstronne oddziaływanie medytacji na organizm, wciąż nie znamy precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, czym ten proces jest. Wiemy jednak, że medytacja może wesprzeć każdy cel – zdrowotny, zawodowy, życiowy, emocjonalny. Nie potrzebujesz do medytacji specjalnego miejsca, sprzętu, stroju, ani wcześniejszego treningu.

Każdy może medytować. I wbrew obiegowej opinii, nie jest to ćwiczenie duchowe, ale umysłowe. Każdy rodzaj medytacji jest dobry i właściwy. Każda ilość czasu poświęcona medytacji jest wystarczająca. Jedyne co tak na prawdę musisz, to przeznaczyć ( nie znaleźć) czas, na skłonienie siebie, do obserwacji swojego umysłu. Możesz to zrobić leżąc, siedząc, idąc, tańcząc…

Żaden umysł nie stoi w miejscu i podczas medytacji także trudno go zatrzymać. Twoim zadaniem jest jedynie obserwować jego figle. Obserwuj jego kolejne rozproszenia, traktując to lekko, jak zabawę, jak grę. Nasz umysł nieustannie wypycha nas z teraźniejszości, bo teraźniejszość jest jedynie sekundą, a umysł ma do przetworzenia miliony bodźców i informacji z przeszłości, by zabezpieczyć przyszłość.

Ty graj z nim w kontakt z tą wypieraną sekundą, sprowadzając jego i siebie do teraz. Sekunda. Nie ma czasu by oceniać, osądzać, analizować. Nie ma pozytywu, nie ma negatywu. Za krótko, by się zaangażować i objąć umysłem. Ta cudowna sekunda, to jak pierwszy krok w życiu. Jeszcze nie wiesz, co zrobić, by pójść dalej, ale ciało już rozumie wagę tego, co się wydarzyło. Potem sekundy tworzą minuty, chwile. I umysł coraz łatwiej daje się zatrzymać w obserwacji bez emocji.

Możesz oczywiście wykorzystać wszystkie techniki medytacyjne jakie zostały opisane, ale dla mnie kluczem do zrozumienia medytacji, jest ta sekunda, której uwierz mi nie przegapisz. Kiedy ona nadejdzie? To sprawa osobista. Im częściej próbujesz, bez założeń, nie przywiązując się do efektu, swojego doświadczenia, tym lepiej. Co masz do stracenia? Nic.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry